Do kuchni i gotowania mam stosunek ambiwalentny. Z jednej strony lubię, kiedy zamiast pizzy czy „obiadu z pudełka” jest coś domowego, przygotowanego z pietyzmem i miłością (mój mąż twierdzi, że w domowych obiadach jest specjalny „składnik M”, który sprawia, że smakują o niebo lepiej niż te przygotowywane nawet w najlepszych restauracjach), z drugiej strony gotowanie, to nie moje hobby, na które chciałabym poświęcać wolny czas.

pyszne-25Kiedy przychodzą do nas goście, wiem, że ucieszą się, że specjalnie dla nich upiekłam ciasto, no ale trzeba jeszcze posprzątać mieszkanie, podmalować oko a minuty pędzą nieubłaganie. Z tego powodu zawsze staram się znaleźć przepisy, które są proste i szybkie w wykonaniu.
Strzałem w dziesiątkę jest dla mnie książka Ani Starmach „Pyszne 25”, w której prezentuje dania do zrobienia w czasie do 25 minut kosztem do 25 złotych. Odcinki programu oparte na tej formule możecie zobaczyć również na TVN Style lub VOD – polecam.
W książce znajdziecie 70 przepisów – połowa „na słono” i 35 przepisów na desery. Są banalnie proste (składniki dostaniecie w każdym warzywniaku), a przy tym eleganckie i co najważniejsze – mega smaczne.

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moim ulubionym przepisem z tej książki, a mianowicie recepturą na szybkie malutkie szarlotki sypane.

Składniki na 12 malutkich szarlotek:

3 jabłka (w książce jest 5, ale to chyba za dużo)
Sok z cytryny
Po 100 g cukru, kaszy manny, mąki. Ja zamiast cukru używam ksylitolu – wygląda i smakuje tak samo, ale ma o wiele mniej kalorii i nie podnosi poziomu cukru we krwi.
Masło (w książce jest 100 g, ja daję „na oko” kawałek do każdej szarlotki – wychodzi na pewno mniej).

Przygotowanie:

Przetestujmy te 25 minut
Godzina 13:48 – czas start

Jabłka ścieramy na tarce na dużych oczkach (ja używam do tego blendera) i wyciskam odrobinę cytryny. Kaszę, ksylitol i mąkę mieszam w jednej misce.
Godzina 13:57 – półprodukty gotowe

Wysypuję mieszankę w płaskiej formie na muffinki. Na to kroimy cieniutki plasterek masła. Przekładamy jabłkiem i na wierzch znowu składniki sypkie + masło.
Godzina 14:04 – koniec pracy, wkładamy do piekarnika.

Całość zajęła mi 16 minut – ok, popełniłam małe oszustwo, ponieważ robiłam 6 a nie 12 babeczek, więc obrałam tylko jedno jabłko zamiast trzech. Ale myślę, że przy 12 babeczkach nadal czas nie przekroczyłby 25 minut.
Pieczemy w 200 stopniach przez 20 minut. Pychota. Szkoda, że zdjęcie nie można oddać tego fantastycznego zapachu. Mmm…

Specjalnie dla No SIZE: Izabela Witorzeńć – Pozycje obowiązkowe

Skomentuj artykuł