Patrzy i się dziwuje. Dlaczego? Bo oczom nie wierzy. Rzecz ma się tak, że zanim jakikolwiek obraz dociera do mózgu Baby Jagi, rusza zadziwiająca praca umysłu, analiza pełna sprzeczności.

baba-jagaZ jednej strony empatia i zrozumienie, z drugiej głęboko zakorzenione kompleksy, nabyty hejt i maszyna obronna- szydera. Z kogo? Ze wszystkich i wszystkiego. Dlaczego? Tu nasuwa się pierwsza odpowiedź: bo mogę! Jednak gdyby się temu bliżej przyjrzeć, to jest to bardziej skomplikowane niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Składa się na to, to jak zostałem wychowany i w jakim towarzystwie się obracam, czym mnie atakują codzienne media, no i rzecz jasna, czym mnie częstują media społecznościowe, w tym mój ukochany Facebook. Czasy w jakich żyjemy i (umówmy się) dość płynnie zmieniające się pojęcie ‘piękna’, powodują, iż mam mocno spaczony i zakrzywiony obraz tego wszystkiego. Owe ‘wszystko’ jest tym, na co Baba Jaga patrzy, a że dużo i często patrzy to z czystej przekory nie zrelacjonuje Wam wszystkiego dzisiaj, a jedynie rzuci na żer wstępniaka.

Poproszono mnie wczoraj, abym naskrobał coś dla Was na kilka tematów, bo ponoć świetnie się w nich odnajdę. Akurat jechałem samochodem. Myślę sobie- fajnie- napiszę o grubasach! Albo o tym, jak ich postrzegamy, chwilę później nie wiedzieć czemu przed oczami pojawia mi się przed oczami koścista Anja Rubik. W tym momencie przegapiam właściwy mi zjazd na autostradzie. Anyway, myślę sobie, może jednak napiszę o chudzielcach, że w sumie hejt i szydera ich też dotyczą, a może nawet bardziej. Za chwilę pojawia się następny pomysł i w głowie przeklinam już ten moment, kiedy zgodziłem się na spisanie czegokolwiek, bo mam się jednorazowo mieścić w 300 wyrazach! No jak?! I standardowo pojawia się problem, jak tu spisać wszystko co w tej mojej, skromnie ujmując, mądrej głowie siedzi? Zdaję sobie sprawę, że chyba zostałem wmanewrowany w coś większego.

Użyłem określenia ‘większego’… przypadek? Nie sądzę, no ale 300 wyrazów zobowiązuje, więc na pewno jeszcze wrócimy do tego. I oto właśnie dochodzimy do momentu kiedy przekroczyłem przyznane mi miejsce. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko ogłosić się samozwańczą Babą Jagą No SIZE i zaprosić Was do lektury tego, co będzie tu przeze mnie bezwstydnie popełniane. Z przymrużeniem oka.

Wasza Baba Jaga

 

Skomentuj artykuł