Oto stało się, zaczął się kolejny rok. Dla większości z nas, jedyna na 365 (w 2016 na 366) dni okazja, aby sobie coś porządnie postanowić. Jednak najczęściej dzieje się tak, że po naszych wielkich jeszcze na początku roku postanowieniach pozostaje w okolicach końca stycznia jedynie wspomnienie.

Dlaczego? Już tłumaczę.

„Zacznę chodzić na siłownię”, „nie będę jeść słodyczy”, „rzucę palenie”… i wiele tym podobnych. Od razu mówię- żadne z powyższych postanowień się nie powiedzie, a dlaczego? Bo nie są celami. Jedno z bardzo mądrych powiedzeń mówi, że cele to marzenia z terminem realizacji. Przedstawię więc bardzo skuteczną metodę zapewnienia sobie komfortu pod postacią zrealizowanego marzenia. A zatem do dzieła.

Koncepcja S.M.A.R.T. (ang. sprytny), bo od niej wyjdziemy, to sposób na bardzo dobrze zdefiniowane cele. Weź sobie kartkę i długopis i zapisz swój cel na 2016. Masz go? No to teraz sprawdźmy, czy jest dobrze zapisany:

S: Specific (ang. konkretny, szczegółowy) Napisałaś że schudniesz? Dopisz w jaki sposób i za pomocą jakich metod. Chcesz zadbać o formę, zacząć chodzić na siłownię? Ile razy w tygodniu, która to będzie siłownia, o jakiej porze dnia? Chcesz na siłownię chodzić, czy chcesz na niej ćwiczyć? Widzisz – precyzja to podstawa.

slider_cele

M: Measurable (ang. mierzalny) Ten punkt najłatwiej sprawdzić zadając sobie pytanie- po czym poznasz, że cel został osiągnięty? A zatem ile tych słynnych kilogramów ma być zrzucone? Co to znaczy ‘nauczyć się języka’? Musisz postawić mierzalny cel, np. zdam test kompetencyjny z języka włoskiego na poziomie B1.

A: Achievable (ang. osiągalny) I tu od razu trzeba otrzeźwić zagalopowanych, którzy obiecują sobie np. codziennie biegać. Nie, nie, i jeszcze raz nie. Ustaw cel tak, żeby był możliwy do osiągnięcia, ale również nie za banalny. Chcemy, żeby motywacja pozostała z nami jak najdłużej, a tak właśnie będzie, jeśli wypośrodkujemy trudność celu.

R: Relevant (ang. istotny, odnośny) Cel przede wszystkim musi być Twój. Nie możesz starać się o coś, co nie jest zgodne z Twoim pomysłem na życie. Nie zapisuj się więc na kolejny kurs księgowości czy skandynawskiego języka „bo wszyscy tak robią”, ale zastanów się, czy robisz to dlatego, bo jest to element Twojego większego planu.

T: Time-bound (ang. terminowy, określony w czasie) Bez zawarcia tego elementu cel jest praktycznie nieważny. I od razu zapomnij o określeniach typu „od jutra”, „od przyszłego tygodnia” czy „w tym roku”. To nie są terminy określające czas realizacji, bo gdy wyciągniesz w kwietniu 2017 karteczkę z dzisiaj zapisanym celem – ograniczenie czasowe będzie nadal aktualne, a zatem tak zapisany cel nie spełni swojej roli. Więc teraz pomyśl o dokładnym określeniu w czasie – „najpóźniej do końca marca 2016” lub „od pierwszego tygodnia lutego 2016”.

Założę się, że Twoja karteczka wygląda już zupełnie inaczej – teraz przepisz cel na nową. I tak właśnie zacznie się Twoja przygoda z jego realizacją. Pamiętaj, aby umieścić ją w widocznym miejscu i codziennie robić chociaż małą rzecz, która przybliży Cię do realizacji Twojego celu – marzenia z datą realizacji. Powodzenia!

Agata

Skomentuj artykuł