Bez obaw, w poniższym tekście nie będziesz narażona na niekończące się peany wznoszone ku Tomowi. W zamian, przygotuj się proszę, na garść banałów związanych z moimi własnymi, nieprzymuszonymi przemyśleniami związanymi z ponownym obejrzeniem filmu z rzeczonym powyżej osobnikiem.

ost samuraj 6Pamiętaj proszę o jednym – czytasz na własną odpowiedzialność.
‘Ostatni Samuraj’, bo o tym filmie mowa, to inspirująca historia, przejmujące postaci oraz genialny soundtrack. Tworzą przepiękną, moim nieobiektywnym zdaniem, opowieść o wojownikach, którzy służą innym i w swojej drodze są wierni własnym wartościom, nawet wtedy gdy są wyszydzani, odrzuceni lub/i zwalczani. Nie będę opisywać fabuły filmu – zwyczajnie zachęcam do jego obejrzenia.
To, co zrobię, to skupię się na 7 głównych wartościach Samurajów-Wojowników, zawartych w kodeksie BUSHIDO. Bohaterowie filmu kierują się nim we wszelkich podejmowanych przez nich decyzjach i wynikających z tych decyzji działaniach.

Oto one:

GI – Integralność
REI – Szacunek
YU – Heroiczna Odwaga
MEIYO – Honor
JIN – Miłosierdzie / Współczucie
MAKOTO – Uczciwość i Szczerość
CHU – Obowiązek i Lojalność

Dlaczego piszę akurat o tym? Otóż, w pewnym momencie mojego życia, uświadomiłam sobie, że kręcę się wokół własnej osi– jak bączek zabawka– bez pomysłu i kierunku moich działań. Lub ujmując to inaczej… pomysłów i kierunków było aż w nadmiarze. Przeskakując od pierwszego do następnego, poruszałam się ruchem zygzakowatym– na boki– ale rzadko naprzód. Gubiłam się w lawinie przeróżnych koncepcji życiowych, bez wyraźnego kierunku, pogrążając się coraz bardziej w pewnego rodzaju marazmie i lenistwie. I tak dryfowałam, a wiedziona kolejny raz na mieliznę, ponownie obierałam nowy kierunek, a potem następny, i następny…

Moje olśnienie o bączku nie przyszło znienacka, prawda nie została objawiona na skąpanej słońcem łące, a śpiew ptaków nie towarzyszył temu odkryciu. I tak naprawdę nie było to objawienie– szast-prast i ‘już wiedziałam jak żyć’. To skutek długiej, mozolnej i wyczerpującej pracy nad samą sobą, która uświadomiła mi (i wciąż uświadamia) wiele prawd na mój własny temat, a jedna z nich jest następująca: mogę robić cokolwiek chcę, brać udział w nieskończonej ilości projektów pod warunkiem, że mam własne wewnętrzne azymuty– wartości, które wyznaczają kierunek podczas realizacji celów– podobnie jak wspomniani Samurajowie.

Każda z nas jest w pewnym sensie wojowniczką– w codziennym życiu mierzymy się z wieloma przeciwnościami i przeciwnikami, mamy nasze cele i marzenia o które chcemy i musimy walczyć.
Z tego powodu chciałabym zaproponować Wam pewnego rodzaju podróż przez 7 wartości kodeksu BUSHIDO. Każdy z następnych 7 wpisów będzie wariacją na temat jednej z nich, co mam bardzo cichą nadzieję, zainspiruje Was do sprecyzowania, jakimi kierujecie się wartościami, jakie są Wasze azymuty w codziennych potyczkach.

To co? Piszecie się na to?

Karolina

Skomentuj artykuł